Jak to się zaczęło
W 2014 roku, po kolejnej wyprawie w Tatry, gdzie na szlaku do Morskiego Oka staliśmy w korku ludzi, postanowiliśmy coś zmienić. Nie w turystyce jako takiej wyłącznie w naszym podejściu do niej.
Zaczęliśmy systematycznie eksplorować mniej znane szlaki. Rozmawialiśmy z lokalnymi przewodnikami, leśnikami, pasterzami. Każdy z nich znał miejsca, o których nie pisały przewodniki. Doliny bez nazw na mapach. Polany widoczne tylko z określonych punktów. Wioski, gdzie czas zatrzymał się w poprzednim stuleciu.
Po dwóch latach mieliśmy bazę ponad stu tras, których nie znajdziesz w żadnym przewodniku. I coraz więcej znajomych, którzy prosili o mapy i wskazówki.